Podstawową zasadą stosowania imiesłowów współczesnych (kończących się na -ąc) jest tożsamość podmiotu. Oznacza ona, że wykonawca czynności wyrażonej imiesłowem musi być tą samą osobą (lub rzeczą), która jest podmiotem zdania głównego.
Kiedy przyjrzymy się strukturze wskazanego zdania, widzimy, że w części imiesłowowej czynność wykonuje autor analizy („Analizując zebrane dane statystyczne...”), zaś w zdaniu głównym podmiotem gramatycznym jest wniosek („wniosek nasunął się (mi)”). Zgodnie z zasadami logiki języka oznaczałoby to, że to „wniosek analizował dane”, co jest nonsensem. Mamy tu klasyczny przykład tzw. anakolutu, czyli konstrukcji kłócącej się z logiką składniową. Choć w języku potocznym takie struktury pojawiają się często, w tekstach oficjalnych, naukowych czy technicznych są one niedopuszczalne.
Aby zdanie było poprawne, należy albo zmienić konstrukcję na zdanie podrzędne, albo tak przekształcić zdanie główne, by podmiotem był autor analizy. Oto propozycje:
- „Gdy analizowałem zebrane dane statystyczne, nasunął mi się wniosek...”
- „Analizując zebrane dane statystyczne, wysnułem wniosek, że...”
- „Analiza zebranych danych statystycznych pozwala na wyciągnięcie wniosku, że...”
Pozdrawiam
Elwira Olejniczak
